Nie taki Katar straszny
Strona Główna » Newsy » woj. kujawsko - pomorskie » Nie taki Katar straszny

Nie taki Katar straszny

2009-11-05 , Ostatnia aktualizacja: 2009-11-05 16:55
PGE Skra Bełchatów

Zawodnicy z Bełchatowa grają o Klubowy Puchar Świata. Są bardzo blisko, aby cel osiągnąć.

Bełchatowianie nie wiedzieli co ich czeka w odległym Katarze. Nie dość, że przeciwnicy nieznani, to po raz pierwszy grali tzw. „złotą formułą”. Na pewno każdy wie, iż polega ona tym, że po przyjęciu zagrywki, pierwszy atak może być przeprowadzony zza linii trzeciego metra. Dziennikarze i zawodnicy tyle razy narzekali na tę zasadę, że nie sposób tego nie zapamiętać. Rzeczywiście nie służy to siatkówce. Podobno wydłuża grę i sprawia, że zespoły są sobie równe. Jak na razie Skra nie ma sobie równych. Bełchatowianie w dwóch meczach nie oddali nawet seta i tym samym zakwalifikowali się do półfinałów. Brawa i fanfary!

W meczu wtorkowym pewnie ograli mistrzów z Kataru, Al-Arabi. Notabene w lidze katarskiej gra się na co dzień taką siatkówkę, więc ich postawa (zwłaszcza w drugim secie przegranym do 11) była kiepściutka.

PGE Skra Bełchatów – Al-Arabi Doha   3:0 (25:22, 25:11, 25:20)

Najwięcej punktów w polskiej drużynie zdobył Bartek Kurek. Zdobył ich 14.

Nic innego nie zdarzyło się w środę. Skra wygrała z irańskim Payakanem Teheran. Irańczycy nie odpuszczali i walczyli o każdą piłkę, nawet gdy wysoko przegrywali. We wcześniejszym meczu wygrali z brazylijskim Cimed Florianopolis 3:1, więc są zespołem nieobliczalnym. To chyba tylko młyn na wodę dla Skry, która pewnie wygrała i na swym koncie ma 4 punkty (6:0).

PGE Skra Bełchatów - Payakan Teheran 3:0 (25:22, 25:18, 25:17)

Najlepiej punktującym został ponownie Bartek Kurek. Tym razem 17.

W czwartek Polacy zmierzą się z Brazylijczykami, ale będzie to raczej mecz o pierwsze lub drugie miejsce w tabeli.

Ten tekst nie został jeszcze przez Ciebie oceniony
Dodał : Nela Sanecka
Korespondentka: Bydgoszcz

KomentarzeDodaj swój komentarz+

dex

Data dodania:  2009-11-05 17:08:55
Złota formuła = wielka głupota = wielka zamuła.

Już dawno nie widziałem głupszego przepisu.. Miała niwelować różnice, na razie nic takiego nie widać.. A atrakcyjność, - 50 % .
-

Nela Sanecka

Data dodania:  2009-11-05 17:13:11
Mnie się też nie podoba. Dzięki Bogu, że nasi wygrywają w trzech setach, bo bym nie zniosła pięciosetówek. To aż razi w oczy!
-

Mój komentarz

E-mail
Hasło
-

Twój region

Popularne RSS

Nie taki Katar straszny