6 zdobytych medali ( 1 złoty, 3 srebrne, 2 brązowe ) 15 miejsce w klasyfikacji medalowej - nic tylko podziękować naszym zawodnikom za taki wyczyn. Wyczyn historyczny, gdyż do tej pory zdobywaliśmy góra 2 medale na jednych Igrzyskach. Sześciu spodziewali się naprawdę nieliczni. A jednak, udało się.
Nie da się ukryć, że największe podziękowania wędrują do Justyny Kowalczyk - naszej jedynej złotej medalistce. Podziękowania nie tylko za 3 medale, ale za piękną, pęłną zaangażowania walkę do upadłego. Końcówka sobotniego wyścigu zapisze się w historii jako jeden z najbardziej emocjonujących biegów, w którym nie zabrakło niczego. A wydawać by się mogło, że biegi narciarskie to nuda. Nic bardziej mylnego.
Justynko, wielkie dzięki!
O Adamie Małyszu chyba napisano już wszystko. Im starszy, tym lepszy. Wygrać z Simonem Ammanem się nie dało. Zrobił wszystko co mógł, dzięki czemu 2 srebra zawisły na jego szyi. Adam, mamy nadzieję, że to nie koniec.
Na zakończenie, największa niespodzianka - nasze panczenistki ( Kasia, Kasia, Luiza i Natalia), które we wspaniałym stylu wskoczyły na podium, czym zaskoczyły chyba całą Polskę. Trochę szkoda półfinału, w którym zabrakło tak mało...
Mimo to, wielkie dzięki dziewczyny! Liczymy na więcej w przyszłości.