Od pierwszego gwizdku sędziego pogoda wyglądała tak samo jak wyglądała ciągły deszcz i dziury na boisku przeszkadzał w grze naszej jedenasce...
Przez początek pierwszej połowy gry nic nie zanosiło się na zmianę pogody.. Ok. 20 minuty gry została stworzona ostra gra piłką, kiedy przeciwna drużyna z Swornicy ruszyli grą z kontry dostając się na naszą połowę boiska gdzie była "dziura" w obronie. Przeciwnik biegnący z piłką przeciwko naszemu bramkarzowi "Sam na Sam" udał się strzał lobujący bramkarza z ok. 12m od bramki w tamtym momencie zapadła cisza w obu drużynach z zapytaniem " wpadnie czy poprzeczka ? " lecz piłka wylądowała spokojnie w siatce z utratą cennego gola naszej drużyny niektórzy obwiniają naszych piłkarzy lecz to nie ich była wina... Bramkarz myśląc, że odbędzie się strzał po ziemi postanowił wybiec do akcji "Sam na Sam" lecz nie tak miało to wyglądać... ok. 29 minuty została stworzona jeszcze szybsza kontra na naszą bramkę kolejną sytuację mieli gospodarze Swornicy w obronie podczas tej kontry rozpętał się "chaos". Uderzający przeciwnik w piłkę skierował ją wprost na bramkarza lecz jemu piłka podczas łapania wyślizgła mu się z rąk, która wpadając do bramki dała jeszcze wyższe prowadzenie rywali wynikiem 2:0 nad naszą drużyną. Lecz po ok. 10 minutach nasz zawodnik Kamil Kardasz stworzył sytuację pod bramkową przechodząc przez wszystkich obrońców trafił do siatki co dało nam jeszcze szansę na remis. Pierwsza połowa gry zakończyłą się wynikiem 2:1.
Druga połowa już wyglądała całkiem inaczej można było zauważyć znaczą ilość podań ze strony naszej drużyny. W drugiej połowie znacznie zwiększyła się ilość coraz bardziej celniejszych strzałów na bramkę przeciwnika. W 63 minucie 2 metry przed polem karnym został sfaulowany Nicolas Szpecht sędzia podyktował rzut wolny wykonał go Adam Gulczyński lecz zamiast skierować piłkę w światło bramki to ona przeleciała nad bramką. Pod koniec meczu 82 minuta idąc "klepką" Nicolas Szpecht i Kamil Kardasz stworzyli świetną sytuację i dzięki niej gola zdobył dla nas Nico Szpecht (asysta: Kamil Kardasz ). Ostatnie 3 minuty przed gwizdkiem została jeszcze jedna szybka akcja na bramkę rywala Nico,Kamil oraz Robert Kampa udali się na połowę przeciwnika a nasz bramkarz wykopem na nich piłkę skierował do nich i uzyskali wynik dla nas 3:2.