Wyprawa rowerowa ‘Granicami Polski 2011’ zakończona!
Wszystko zgodnie z planem! Łódzka grupa rowerowa ‘lepiejrowerem.pl’ w składzie Mateusz Bratuszewski i Mateusz Buczkowski w przeciągu 41 dni zrealizowała trasę ‘Granicami Polski 2011’, której długość przekroczyła 4200 kilometrów. Oficjalne zakończenie wyprawy odbyło się 15.09 br. na rynku łódzkiej Manufaktury z udziałem licznych przedstawicieli mediów, a także przyjaciół rowerzystów.
Przypomnijmy, że dwóch Mateuszów wyruszyło w drogę 2 sierpnia 2011 r. z Łodzi w kierunku Zakopanego, skąd dalej udali się do Szklarskiej Poręby. W tym czasie poznali wyjątkowe zakątki Jury Krakowsko-Częstochowskiej, Beskidu Żywieckiego, czy Kotliny Kłodzkiej. Dalej łodzianie jechali wzdłuż niemieckiej granicy, gdzie nie można narzekać na wyjątkową infrastrukturę rowerową. Kolejny etap to Pomorze, który jednak nie był zbyt przyjemny, gdyż nadmorskie miejscowości nie mają już ani trochę tego uroku, który mogło się zaobserwować dekadę temu. Okrutna komercja. Na szczęście wynagradzały im to wieczory na plaży, gdy obserwowali wyjątkowe zachody słońca. Dzień odpoczynku spędzili w Trójmieście. Dalej okolice Mierzei Wiślanej, a potem już Mazury i Podlasie. Cudowny teren i doskonale oznakowane szlaki rowerowe, szczególnie Podlaski Szlak Bociani. Głęboko w pamięci pozostaną Puszcza Białowieska i odwiedzone kilka dni później Bieszczady. Trasa zgodnie ze wcześniejszym planem zakończyła się w Zakopanem, skąd rowerzyści wrócili do domu pociągiem 12 września. Mimo dobrego przygotowania, zdarzały się chwile słabości, jak i awarie sprzętu, jednak na szczęście udało się zrealizować założenia we właściwym czasie.
Wnioski po wyprawie? Napotkani ludzie byli dla podróżników wyjątkowo życzliwi i gościnni, oferowali noclegi i poczęstunki. Niestety, cały czas polscy kierowcy nie mają żadnych skrupułów wobec rowerów na drodze, mijając je w minimalnych odległościach przy dużej prędkości. Był nawet przypadek, kiedy to w Bratoszewicach z transportu drewna na uczestników wyprawy spadła belka, której na szczęście dało się uniknąć. Polskie szlaki rowerowe w większości są w opłakanym stanie, a jeśli chodzi o oznakowanie, to nawet na mapach ciężko je znaleźć, nie mówiąc już o samej trasie. Warto polecić, nie tylko turystom rowerowym, miejscowość Rowy nad morzem, która jako jedna z niewielu stara się ukrywać przed procesem ‘straganizacji’, Międzygórze – wyjątkowe miasto w rejonie Kotliny Kłodzkiej, a także północno-wschodnią Polskę.
Polecamy zapoznać się ze szczegółową relacją z wyprawy ‘Granicami Polski 2011’ na oficjalnej stronie www.lepiejrowerem.pl